Blog > Komentarze do wpisu
Islandia Głosuje



12 maja Islandczycy poszli do urn, wybierając swoich przedstawicieli do Althingu. Faworytami była rządząca obecnie Partia Niepodległościowa, chociaż jeszcze sondaże w marca były bardziej przychylne lewicy, to mimo wszystko Islandzka prawica znowu wygrała.
Oto jak kształtują się wyniki
F Partia Postępowa (Framsóknarflokkurinn)11,7 %, Þingmenn (deputowany) – 7, w poprzednim Althingu (12)
Partia Niepodległościowa (Sjálfstæðisflokkurinn), 36,6% ;Þingmenn 25, w poprzednim Althingu 22
Partia Liberalna (Frjálslyndi flokkurinn) 7,3%; Þingmenn 4, w poprzednim Althnigu 4
IRuch Islandzki (Íslandshreyfingin) 3,3%; Þingmenn 0, w poprzednim Althingu 0
SSojusz (Samfylkingin) 26,8%; Þingmenn 18; w poprzednim Althingu 20
VRuch Zielono – Czerwony (Vinstrihreyfingin - grænt framboð) 14,3% Þingmenn 9, w poprzednim Altingu 5

Koalicja prawicowa ma obecnie 32 Þingmennów, a opozycja w całości 31. Jednak jeszcze nic nie jest przesądzone, gdyż w takim wypadku możliwa jest, chociaż to już coraz mniej prawdopodobne, koalicja Partii Niepodległościowej i Sojuszu.
Wybory te były bardzo gorące, kampania wyborcza przede wszystkim skupiła się na ekologii i rozwoju przemysłowym. Islandia od paru lat przeżywa niezwykły boom ekonomiczny, wzrost gospodarczy jest wręcz niespotykanie wysoki. Jest to efektem prężnie działających firm biotechonologicznych, developerów, taniej energii i …. Hut Aluminium. Te ostatnie wzbudzają ogromne kontrowersje, dzięki taniej energetyce produkcja aluminium na Islandii jest bardzo opłacalna, tak bardzo że powstają na wyspie coraz to nowe zakłady tego typu, które niestety mają wpływ na środowisko naturalne, jedna z hut ma powstać w bliskim sąsiedztwie największego europejskiego lodowca Vatnajökull. Ogromne spory wzudziło budowanie elektrowni wodnej, która miała produkować prąd dla powstającej huty, jednocześnie zalano niezwykle piękne dziewicze tereny kraju. Partie rządzące, a w szczególności Sjálfstæðisflokkurinn były za utrzymaniem obecnego kursu, lewicowa opozycja zaś, konsekwentnie sprzeciwiała się dalszym planom niszczącym zasoby naturalne wyspy. Niestety jak widać to nie pomogło. Samfylkingin miał ogromne ambicje, chciał wygrać wybory, zaś jego przewodnicząca Ingibjörg Sólrún Gísladóttir (niezwykle popularna była prezydent Reykjaviku) miała zostać pierwszą islandzką premiereką. Niestety, Sojusz nie dość, że wyborów nie wygrał, to jeszcze stracił dwa miejsca w parlamencie. Obecnie w najlepszym wypadku wejdzie do koalicji z prawicą, w najgorszym zaś czeka go kolejne 4 lata na ława opozycji. Kolejnym wielkim przegranym jest współrządząca Partia Postępowa, widać dawno już minęły jej czasy świetności, kiedy była drugą najbardziej popularną partią na Islandii. I wreszcie trzeci przegrany tych wyborów to nowo utworzony Ruch Islandzki – partia najbardziej proekologiczna i centrowa, odpowiednik naszych Zielonych. Opierali się właśnie na ochronie przyrody, niestety nie otrzymali ani jednego miejsca w Althingu.
Do wygranych śmiało można zaliczyć Ruch Zielono-Lewicowy i Partię Niepodległościową. Ten pierwszy, nazywany skrajną lewicą socjalistyczną, napewno odniósł spory sukces. Praktycznie coraz bardziej wypiera blairowski Sojusz. W marcu sondaże dawały mu ogromne poparcie rzędu 25-27%, jednakże ono stopniowo topniało schodząc do obecnego pułapu. Nieoczekiwanie, a może i oczekiwanie wygrała Partia Niepodległościowa. Islandczycy kojarzą ją z pewną stabilizacją, wzrostem gospodarczym, przegrywają na pewno na braku wrażliwości ekologicznej, chociaż z pewnością to się zmieni w najbliższym czasie.
Reasumując, Islandczycy zawsze byli trochę bardziej na prawo, niż reszta Skandynawów, tylko dwa razy w historii mieli lewicowe rządy, zresztą bardzo krótkotrwałe. Są oni większymi indywidualistami, chyba więcej zatrzymali też ze swoich protestanckich korzeni. Jednakże ta prawica islandzka ma zdecydowanie inny odcień niż nasza narodowo-katolicka. Partia Postępowa czy Sjálfstæðisflokkurinn , są otwarte na obywateli, bardziej umiarkowane. Socjaldemokraci chcieli rozwoju państwa socjalnego i wstąpienia do Unii Europejskiej , co wzbudza wśród Islandczyków powszechną niechęć. W najbliższym czasie będą trwały negocjacje koalicyjne, według mnie Partia Niepodległościowa może pokusi się o sojusz z Samfylkingin, co zapewniłoby większą stabilność w Parlamencie. Warto też dodać, że Islandia nigdy nie miała gabinetu mniejszościowego.


Polonica – Co ciekawe, w tym roku każda z Partii opublikowała program i manifest wyborczy w języku polskim. Może to w sumie nie dziwić, ponieważ Polacy są największą mniejszością na wyspie (obecnie jest ich 7 tyś), i część z nich posiada obywatelstwo Republiki Islandzkiej.

JN

PS. następnym razem będzie coś o muzycie Indie w Szwecji
niedziela, 13 maja 2007, tanngjost
Komentarze
2007/05/13 20:57:19
Gratuluję komentarza na lewica.pl sam czekam czy mi opublikują zielony tekst o lustracji:) Zaraz sam wezmę się za analizę tamtejszych wyborów, co by nie było że lekce sobie ważę takie zagadnienia;)

pozdrawiam
-
2007/08/14 14:24:45
Właśnie trwa konkurs na BLOGA LATA 2007! Zgłoś się i Ty! Zasady są jasne! Bez żadnego głosowania na swój blog, bez zbędnych komentarzy! Do wygrania atrakcyjne nagrody! SPRAWDŹ I ZGŁOŚ SIĘ! www.portal-blogow.yoyo.pl Ten tytuł Ci się należy!